Trzecia para potrzebna od zaraz!

No nareszcie. Po ponad 11 latach posuchy w planowym ruchu pasażerskim na linii kolejowej nr 35 nastąpiło długo i tęsknie wyczekiwane wznowienie przewozów osobowych na odcinku 21 km między Szczytnem a Wielbarkiem. Próbny kurs autobusu szynowego SA106-015 na tej trasie odbył się już 29 grudnia w godzinach popołudniowych (17:40 – 19:00), natomiast pierwszy rozkładowy pociąg Regio nr 55254* (SA106-009), odjechał ze Szczytna 1 stycznia o godz. 5:10, aby po 28 minutach dotrzeć do Wielbarka. Na jego pokładzie znalazły się trzy osoby: dwie z drużyny pociągowej i jeden miłośnik kolei (brawo za poświęcenie). Nie było za to powitalnych dźwięków orkiestry i płomiennych przemówień: kolej powróciła w te okolice równie cicho i niepostrzeżenie, jak przed kilkunastu laty się z nimi rozstawała. Od razu też nasuwa się pytanie: jaka będzie jej nowa codzienność? Bo niestety – póki co – rysuje się ona raczej w ciemnych barwach. Ograniczenie oferty przewozowej tylko do dwóch par połączeń na dobę (przy trójzmianowym trybie pracy firmy Swedwood Poland Sp. z o.o. w Wielbarku) oraz spory chaos informacyjny związany z ostatecznym kształtem rozkładu jazdy sprawiają, że licznie wyrażanych wątpliwości co do szans na sukces nie sposób lekceważyć.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 01

Wagon silnikowy SA106-007 jako pociąg Regio nr 96224 relacji Szczytno – Wielbark opuścił przystanek osobowy w Siódmaku i zmierza w kierunku Szyman. (Siódmak, 02.01.2013)

Krótka podróż w czasie

Zanim jednak zajmiemy się szarą codziennością, pozwólmy sobie na krótką podróż w czasie. Wyraźnym sygnałem zbliżającego się niechybnie na przełomie XX oraz XXI wieku upadku węzła wielbarskiego było zawieszenie przewozów pasażerskich i towarowych na linii nr 225 Nidzica – Wielbark z dniem 1 października 1999 r., poprzedzone systematyczną redukcją liczby pociągów osobowych z trzech do dwóch, a na koniec do jednej pary (!!!) na dobę. Ktoś mądry określił taką ofertę hasłem „alibizug”: skład niby jeszcze jeździł, lecz prawie jakby go już nie było. Także na linii kolejowej nr 35 przewozy podlegały stopniowemu ograniczeniu, wskutek czego 9 czerwca 2001 r. odszedł ostatni planowy z Wielbarka w stronę Ostrołęki. Ruch pasażerski między Wielbarkiem a Szczytnem udało się jakoś resztkami sił zachować, ale raptem na okres niecałych dwóch miesięcy, oficjalnie celem przygotowania w tym czasie alternatywnych środków komunikacji. Dnia 31 lipca 2001 r. o godz. 16:15 ze stacji Wielbark wyruszył pożegnalny osobowy 96231 do Olsztyna i nastała pustka. Najpierw na siedem dni, potem na kolejnych siedem i tak dalej (telegram o zawieszeniu ruchu). Ciszę przerywał już tylko łoskot pojawiających się sporadycznie wózków motorowych PKP i dosłownie jednego pociągu specjalnego dla miłośników kolei, który 14 maja 2003 r. pokonał trasę ze Szczytna do Nidzicy w ramach pamiętnej imprezy „Mazury 2003”. Kiedy wydawało się, że szanse na przetrwanie linii są coraz mniejsze, zrodził się pomysł budowy w Wielbarku fabryki mebli spółki Swedwood Poland Sp. z o.o., należącej do koncernu IKEA. Udało się! Spośród kilku potencjalnych lokalizacji wybrano właśnie Wielbark, a wszystkie media zgodnie donosiły, że bardzo duży wpływ na tę decyzję odegrał dostęp do znajdującej się ciągle w całkiem dobrym stanie technicznym (mimo, że nieczynnej) linii kolejowej 35. Otwarty w latach 2007 – 2010 zakład zatrudnił grubo ponad 1000 osób: nie trzeba chyba pisać, jak olbrzymie znaczenie miało to dla struktury lokalnego rynku pracy. Co więcej, wcielając w życie ambitne zamiary ponownego uruchomienia drogi żelaznej Wielbark – Szczytno dla przewozów towarowych, Szwedzi z własnej kiesy (150 000 zł) dołożyli się do przeprowadzenia niezbędnych napraw torów i obiektów inżynieryjnych. Symbolicznym zakończeniem prac i zapowiedzią rychłego wznowienia ruchu kolejowego między Szczytnem a Wielbarkiem był okolicznościowy kurs pociągu specjalnego (SA106-009) w dniu 15 czerwca 2011 r., połączony z małym festynem na wielbarskim peronie. Ostatecznie nie udało się jednak już wtedy zapalić zielonego światła dla kolei, a wkrótce rozpoczęła się modernizacja linii kolejowych nr 219 oraz 35 na odcinku Olsztyn Główny – Szczytno – Szymany, sfinansowana ze środków Unii Europejskiej (RPO). Dopiero sfinalizowanie jej głównego (to jest wymagającego długookresowych zamknięć toru) etapu pozwoliło na powtórne otwarcie trasy dla ruchu. I chociaż powszechnie spodziewano się, że jako pierwsze do Wielbarka zawitają pociągi towarowe, stało się zupełnie odwrotnie. Pojechały osobowe, a co do cargo – przyszłość nadal pozostaje niepewna.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 03

W 2011 roku na stacji Wielbark odegrano radosne fanfary. (Wielbark, 15.06.2011)

Trzy dni powitania

Powitaniu składów pasażerskich na linii 35 zadedykowałem trzy dni urlopu. Moje swoiste tournée rozpocząłem 2 stycznia przemarszem torem kolejowym ze Szczytna do Szyman, co pozwoliło mi dokładnie zapoznać się ze stanem i dotychczasowymi efektami modernizacji tego odcinka. Widać, że do zakończenia robót brakuje jeszcze sporo, ale sam tor prezentuje się już całkiem przyzwoicie, podobnie jak nowe perony w Szczytnie, Siódmaku i Szymanach oraz wyremontowane obiekty inżynieryjne. Na większości skrzyżowań z drogami kołowymi zostały zabudowane urządzenia samoczynnej sygnalizacji przejazdowej odpowiednie dla kat. B lub C wraz z tarczami ostrzegawczymi przejazdowymi (TOP), informującymi maszynistę o tym, czy urządzenia na przejeździe działają prawidłowo (jeżeli nie, maszynista powinien ze względów bezpieczeństwa ograniczyć prędkość pociągu). Na razie jednak cała nowoczesna automatyka pozostaje nieczynna (brak zasilania), a szynobusy zwalniają na skrzyżowaniach do 20 km/h. Prędkość drogowa wynosi obecnie ledwie 60 km/h, lecz już niedługo powinna wzrosnąć do 110 km/h między Szczytnem a Szymanami i – miejmy nadzieję – do 80 km/h między Szymanami a Wielbarkiem. Czas jazdy zauważalnie się wówczas skróci.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 04

Skrzyżowanie linii kolejowej nr 35 z drogą gminną w km 89,465 zabezpieczone nieczynną jeszcze samoczynną sygnalizacją przejazdową. (Szczytno, 02.01.2013)

W drogę powrotną z Szyman do Szczytna zabrał mnie pociąg Regio nr 96223 (SA106-007), w którym spotkałem zaprzyjaźnionych miłośników kolei (serdecznie pozdrawiam!). Właśnie pasjonaci kolejowi stanowili większość pasażerów tego kursu, chociaż w Siódmaku dosiadła się również trzyosobowa rodzinka, odbywająca zapewne podróż powitalną i sentymentalną. Przez kolejne dwa dni (poświęciłem je na pełne objazdy linii 35 popołudniową parą pociągów 96224 i 96223) zwykłych podróżnych także było jak na lekarstwo: 3 stycznia (SA106-008) naliczyłem po jednej osobie na trasie ze Szczytna do Wielbarka i z powrotem, nazajutrz zaś (SA106-015) po dwie osoby jechały ze Szczytna do Jesionowca i Wielbarka oraz tylko jeden pasażer z Wielbarka do Szczytna. Frekwencji porannych pociągów nie znam, lecz raczej nie warto się łudzić… Dodam jeszcze, że w przejażdżce z 4 stycznia towarzyszył mi mój dobry kolega, Bartłomiej Jasiński, z którym w 2000 r. założyliśmy Klub Miłośników Kolei Olsztyn (obecnie Warmińsko – Mazurskie Towarzystwo Miłośników Kolei). Jak sięgnąć pamięcią, to właśnie wtedy kończyła się poprzednia era wielbarskiego węzła i monolitu przedsiębiorstwa PKP w ogóle. Dzisiejsza polska kolej (rozumiana jako zbiór uczestników tego rynku) jest już na pewno trochę inna, ale niestety nadal nie zdążyła się wyzbyć wielu starych i bardzo złych nawyków. Widać to jak na dłoni na przykładzie opisywanej reaktywacji.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 05

Wagon silnikowy SA106-007 jako pociąg Regio nr 96223 wjeżdża na modernizowany przystanek osobowy (docelowo – stację) w Szymanach. (Szymany, 02.01.2013)

Chłodnym okiem

Zacznijmy od rzeczy podstawowej: oferta przewozowa na linii nr 35 z założenia nie spełnia oczekiwań grupy osób, która miała stać się głównym beneficjentem inicjatywy, mianowicie personelu zakładu drzewnego Swedwood Poland Sp. z o.o. w Wielbarku. Zakład ten pracuje na trzy zmiany (6:00 – 14:00, 14:00 – 22:00, 22:00 – 6:00) i choć dwa kursujące pociągi zostały dopasowane do wskazanych godzin, to brak trzeciego (tzn. wieczornego) połączenia praktycznie wyklucza możliwość nabycia przez pracowników biletu miesięcznego (169 zł), który pozwoliłby pokonywać odcinek Szczytno – Wielbark w średniej cenie 4,22 zł (licząc 20 dni roboczych w miesiącu). Ten rażący problem na każdym kroku wszyscy podkreślają. Według doniesień „Kurka Mazurskiego” (ogólnie zgodnych z tym, co udało mi się zasłyszeć w pociągach), przyczyną obcięcia rozkładu jazdy była rezygnacja z finansowania wieczornej pary pociągów przez fabrykę mebli. Do kogo jednak nie należałaby ta decyzja, zafundowane rozwiązanie jest marnowaniem wysiłków i środków zarówno Urzędu Marszałkowskiego, jak i firmy Swedwood Poland Sp. z o.o. Dodatkowo, co zrozumiałe, prowokuje ono wiele osób do bardzo nieprzychylnych komentarzy w obliczu jednoczesnego zawieszenia planowego ruchu pociągów pasażerskich na trasach z Ełku do Olecka oraz z Elbląga do Braniewa.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 06

Autobus szynowy SA106-008 oczekuje na bardzo posępnym przystanku osobowym Wielbark odjazdu jako pociąg Regio nr 96223 do Szczytna. (Wielbark, 03.01.2013)

Prowadzone do ostatniej chwili dyskusje na temat dotowania pociągów Szczytno – Wielbark spowodowały mocno odczuwalny chaos informacyjny i kilkukrotne zmiany publikowanego rozkładu jazdy. Z początku mówiło się o funkcjonowaniu dwóch par osobowych, ale w końcu do wiadomości podano wariant gwarantujący minimum przyzwoitości: trzy pary kursów na dobę. Takie dane pojawiły się m. in. na tablicach informacyjnych w Szczytnie, Siódmaku, Szymanach, Jesionowcu i Wielbarku, w służbowym rozkładzie jazdy PKP PLK S.A oraz na plakatach promocyjnych (zobacz). Rezygnacja z wieczornego obiegu spowodowała kolejną przeróbkę oferty na dwie pary pociągów, dostępne od 2 stycznia i tylko od poniedziałku do piątku (w tym przypadku dodatkowo zastanawiał brak połączeń sobotnich). Dosłownie tuż przed Nowym Rokiem i zupełnie „po cichu” (ja dowiedziałem się o tym przez przypadek) okazało się, że ostatecznie pociągi ruszą nie 2-go, a 1-go stycznia i jednak będą uruchamiane również w soboty. W terenie obwieszczono to przyklejając małe karteczki na wywieszonych wcześniej rozkładach jazdy, lecz już w internecie (z którego korzysta dziś wielu podróżnych) zmiany w żaden sposób nie wyeksponowano. Ofertowy miszmasz znalazł swój wyraz nawet w numeracji pociągów: kursy rozpisane od poniedziałku do piątku (za wyjątkiem 1 stycznia) oznaczone są kolejno jako 96222, 96221, 96224, 96223, natomiast noworoczne i sobotnie jako 55254, 55257, 55258, 55261*. I weź się w tym wszystkim połap, człowieku… Kończąc wylewanie żali trzeba jeszcze napisać o promocji nowego połączenia. Nie sposób uznawać za nią widziany tutaj półtorej roku temu pociąg specjalny i nielicznie (osobiście nie natknąłem się na taki) rozwieszone plakaty informacyjne. O powrocie kolei do Wielbarka nie wszyscy wiedzieli chyba nawet w samym zakładzie Swedwood Poland Sp. z o.o., tym bardziej, że przed wznowieniem ruchu pasażerskiego dawna stacja Wielbark przeszła tylko mały lifting, który nie sprawił bynajmniej, że przestała wyglądać posępnie. A peron w Jesionowcu, choć akurat nie z gatunku tych najważniejszych, zlewa się z tłem. Kiepska sprawa.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 08

Rozkład jazdy korygowano do ostatniej chwili… (Siódmak, 02.01.2013)

Co dalej?

Można się cieszyć, że pociągi wróciły na fragment linii nr 35 – i bardzo się cieszę. Można też z czystym sumieniem pochwalić przyzwoite skomunikowania w Szczytnie, pozwalające jako tako poruszać się koleją między Wielbarkiem a Olsztynem. Tylko co z tego, że z Wielbarka dojedziemy na 8:12 do stolicy województwa, skoro już o 12:18 musimy ruszać w powrotną drogę, aby zdążyć na drugi i ostatni osobowy relacji Szczytno – Wielbark. Brak wieczornej pary pociągów podważa sens oraz logikę funkcjonującego połączenia sprawiając, że szanse na jego dłuższe utrzymanie wydają się mizerne. Okoliczne społeczeństwo przez ponad 11 lat skutecznie odzwyczajano od kolei. Ludzie przesiedli się do autobusów, busów i prywatnych aut, często organizując się w grupy dojeżdżające. To samo dotyczy pracowników Swedwood Poland Sp. z o.o. Nie sposób będzie nakłonić ich do przesiadki na kolej bez przedstawienia spójnej i atrakcyjnej oferty przewozowej, na którą składają się zwłaszcza dostępność, czas podróży oraz cena. Na pewno nie wystarczy do tego tylko i wyłącznie miła dla oka zabawka PESY Bydgoszcz. Jeżeli będzie pojawiała się ona w Wielbarku dwa razy na dobę, to niewiele osób zdąży ją w ogóle zauważyć. Smutne? Tak, ale prawdziwe. Oby było inaczej.

012 Trzecia para potrzebna od zaraz 09

Wagon silnikowy SA106-015 jako pociąg Regio nr 96223 do Szczytna stoi przy opustoszałym peronie przystanku osobowego Wielbarku. Jaka będzie przyszłość połączeń pasażerskich na linii kolejowej nr 35, wiodącej z Ostrołęki do Szczytna? (Wielbark, 04.01.2013)

Bilety z podróży

1. Szymany – Olsztyn Główny (02.01.2013)

2. Olsztyn Główny – Wielbark (03.01.2013)

3. Wielbark – Olsztyn Główny (03.01.2013)

4. Olsztyn Główny – Wielbark (04.01.2013)

5. Wielbark – Olsztyn Główny (04.01.2013)

Źródła: Forum WMTMK Olsztyn, Gmina WielbarkKurek Mazurski, Skyscrapercity.com

*) Sprawa numeracji poszczególnych pociągów nie jest do końca wyjaśniona – pojawiają się znaczące rozbieżności między rozkładami jazdy dostępnymi w sieci. W tekście zastosowano numerację podawaną przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. (dost. 20.01.2013)

Reklamy
Opublikowano Aktualności | 3 Komentarze

Zmiana terminów kursowania pociągów do Wielbarka

Uwaga! Nastąpiła zmiana terminów kursowania pociągów REGIO na odcinku linii kolejowej nr 35 Wielbark – Szczytno. Zgodnie z najnowszymi informacjami uruchomienie połączeń nastąpi już 1 stycznia 2013 r., ponadto pociągi mają kursować w dni od poniedziałku do soboty (nie zaś tylko do piątku). Ponieważ w ostatnim czasie pojawił się dosyć spory chaos informacyjny co do ostatecznego kształtu oferty przewozów na trasie Wielbark – Szczytno, osobom chcącym skorzystać z pociągów proponuje się bieżącą kontrolę rozkładu jazdy:

1. System Informacyjny Obsługi Transportu Kolejowego (wyszukiwarka połączeń)

2. Rozkład jazdy TK Telekom/Dworzec Polski (wyszukiwarka połączeń)

3. Rozkład jazdy spółki Przewozy Regionalne Sp. z o.o. (tabelaryczny rozkład jazdy)

4. Rozkład jazdy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. (plakatowy rozkład jazdy)

Opublikowano Aktualności | Dodaj komentarz

Pociągi osobowe wracają do Wielbarka!

W dniu 9 grudnia 2012 r. wszedł w życie nowy rozkład jazdy pociągów pasażerskich. Można więc wreszcie ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że po trwającej ponad jedenaście lat (dokładnie od 31 lipca 2001 r.) przerwie na odcinek linii nr 35 Wielbark – Szczytno wracają pociągi osobowe (dziś już pod szyldem REGIO). Od początku 2013 roku spółka Przewozy Regionalne Sp. z o.o. uruchomi tu ponownie dwie pary połączeń na dobę, dostępnych w dni robocze od poniedziałku do piątku. Tym samym pierwszy po reaktywacji planowy pociąg pasażerski odjedzie ze Szczytna do Wielbarka w środę 2 stycznia 2o13 r. o godz. 5:10. Połączenia mają posłużyć przede wszystkim pracownikom zakładów Swedwood Poland Sp. z o.o. w Wielbarku, chociaż w tym kontekście ciągle spore wątpliwości budzi brak trzeciej pary osobowych, które powinny odwiedzić stację Wielbark około godz. 22 (początek zmiany nocnej w Swedwood). Dyskusja na ten temat toczyła się niemalże do ostatniej chwili, a trzy pary pociągów uwzględniono np. w nowym zeszycie Służbowego Rozkładu Jazdy Pociągów Pasażerskich 2012/2013 (nieaktualne tabele: Szczytno – Wielbark, Wielbark – Szczytno).

Kompletną i ostateczną wersję rozkładu jazdy dla linii nr 35 przedstawiono poniżej:

96222: Szczytno 5:10, Siódm. 5:17, Szym. 5:23, Jesionow. 5:30, Wielbark 5:38

96221: Wielbark 6:30, Jesionow. 6:38, Szym. 6:45, Siódm. 6:51, Szczytno 6:59

96224: Szczytno 13:12, Siódm. 13:19, Szym. 13:25, Jesionow. 13:32, Wielbark 13:40

96223: Wielbark 14:30, Jesionow. 14:38, Szym. 14:45, Siódm. 14:51, Szczytno 14:59

Aktualną wersję rozkładu jazdy należy na bieżąco kontrolować na stronach:

1. Rozkład jazdy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. (plakatowy rozkład jazdy)

2. Rozkład jazdy TK Telekom/Dworzec Polski (wyszukiwarka połączeń)

3. System Informacyjny Obsługi Transportu Kolejowego (wyszukiwarka połączeń)

010 Pociagi osobowe wracaja do Wielbarka 03

Pasażerskie połączenia kolejowe na odcinku linii nr 35 między Wielbarkiem a Szczytnem będzie obsługiwał autobus szynowy serii SA106. (Szczytno, 15.06.2011)

Warto zauważyć, że numeracja pociągów nawiązuje do tej, która obowiązywała dla składów relacji Szczytno – Wielbark – Nidzica (i vice versa) od rozkładu jazdy z lat 1992/1993. Tak więc, mimo dużych zmian, jakie zaszły w otoczeniu linii nr 35 od 2001 roku, pewna ciągłość historyczna została tu zachowana. Ciesząc się z powrotu planowych pociągów pasażerskich do Wielbarka, publikuję parę archiwalnych zdjęć: jedno autorstwa Dariusza Brodowskiego, drugie natomiast Michała Kaweckiego (za ich udostępnienie Autorom serdecznie dziękuję). Nim wsiądziemy do szynobusu SA106, wspomnijmy, jak to dawniej w okolicy bywało…

010 Pociagi osobowe wracaja do Wielbarka 04

Lokomotywa parowa Ty42-91 z pociągiem nr 96216 relacji Szczytno – Nidzica przed odjazdem ze stacji początkowej. (Szczytno, sierpień 1985, fot. D. Brodowski)

010 Pociagi osobowe wracaja do Wielbarka 05

Lokomotywa spalinowa SP42-160 prowadzi lokalny pociąg osobowy nr 96223 z Nidzicy do Szczytna. (Linia nr 225, 18.07.1994, fot. M. Kawecki)

Korzystając z okazji życzę wszystkim Czytelnikom jak najpiękniejszych Świąt Narodzenia Pańskiego oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2013. Mam nadzieję, że niebawem spotkamy się w jednym z wielbarskich Regio. Jeżeli o mnie chodzi, postaram się – pomimo niezbyt sprzyjającej pory – pojechać już pierwszym pociągiem nr 96222. W końcu od ponad jedenastu lat cierpliwie i niezmiennie czekałem na ten właśnie moment.

Opublikowano Aktualności | 1 komentarz

Zwięźle o Węźle (4)

Pociągi osobowe ponownie dojadą do Wielbarka! Czekamy na to już dwunasty rok i wreszcie jest! Najprawdopodobniej tuż po udostępnieniu linii kolejowych nr 219 i nr 35 dla ruchu kolejowego po ukończeniu modernizacji/rewitalizacji, prowadzonej obecnie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007 – 2013, na odcinku linii nr 35 z Wielbarka do Szczytna pojawią się nie tylko pociągi towarowe do zakładu drzewnego Swedwood Poland Sp. z o.o. (co już wcześniej było kilka razy wzmiankowane), lecz również pociągi pasażerskie, których kursowanie stało pod większym znakiem zapytania. Wynika to z rozstrzygniętego w dniu 21 sierpnia przetargu pt. Wykonywanie publicznego transportu zbiorowego w zakresie wojewódzkich i międzywojewódzkich kolejowych przewozów pasażerskich na lata 2013 oraz 2014. W dokumentacji przetargowej (SIWZ) uwzględniono uruchomienie dwóch par pociągów osobowych do Wielbarka, a połączenia będą obsługiwane przez wybraną w postępowaniu spółkę, tj. Przewozy Regionalne Sp. z o.o. (zawiadomienie). Dobre wieści znalazły już potwierdzenie w mediach, m. in. na łamach „Kurka Mazurskiego”, „Gazety Olsztyńskiej” i „Rynku Kolejowego”. Według wstępnych informacji pociągi miałyby docierać do Wielbarka o 5:40 i 13:40, a odjeżdżać o 6:20 i 14:20. I tu – niestety – zaczynają się wątpliwości. Swedwood Poland Sp. z o.o., którego załoga będzie stanowiła największy odsetek podróżnych, pracuje w zmianach 6:00 – 14:00, 14:00 – 22:00 oraz 22:00 – 6:00. Absolutnie nie da się obsłużyć trzech zmian tylko dwoma parami połączeń, mało tego ponad wszelką wątpliwość zniechęciłoby to potencjalnych pasażerów do kupna biletu okresowego. Cała nadzieja w tym, że – jak donosi „Rynek Kolejowy” – rozmowy dotyczące trzeciej pary pociągów (na stacji Wielbark około 22:00) są aktualnie prowadzone. W mojej opinii bardzo racjonalne byłoby uruchomienie nawet czterech par kursów, wziąwszy bowiem pod uwagę fakt, że poranny osobowy z Wielbarka mógłby obsłużyć nie tylko pracowników Swedwood, lecz także dowieźć mieszkańców okolic do szkół i pracy w Szczytnie i Olsztynie, należałoby zapewnić im jak najbardziej dogodny transport powrotny, z przyjazdem do Wielbarka około godziny 17:30 – 18:00. Informacja o ostatecznym kształcie oferty znajdzie się na niniejszej stronie, podobnie jak sprawozdanie z przejazdu pierwszego po latach planowego pociągu pasażerskiego. Miejmy nadzieję, że konstrukcja rozkładu jazdy okaże się na tyle rozsądna, że odzyskanych kolejowych przewozów pasażerskich Wielbark prędko nie straci.

009 Zwiezle o Wezle 4 03

Szykuje się powrót pociągów pasażerskich do Wielbarka. (Wielbark, 15.06.2011)

Wieści z placu budowy. 7 maja bieżącego roku wznowiono roboty budowlane w ramach modernizacji/rewitalizacji linii kolejowej nr 219 na odcinku Olsztyn Główny – Szczytno oraz linii kolejowej nr 35 na odcinku Szymany – Szczytno. Na drugim z wymienionych do końca sierpnia zostały sfinalizowane czynności związane m. in. z oczyszczaniem tłucznia na szlaku Szymany – Szczytno i remontami obiektów inżynieryjnych (tzn. przepustów) w km 82,932, 85,926, 88,166, 89,114, 89,265, 89,465 i 91,473. Rozpoczęto nadto gruntowną przebudowę stacji Szymany (rozebrano większość rozjazdów, tory główne dodatkowe, boczne i perony) oraz przystanku osobowego w Siódmaku (tu rozebrano stary peron, trwa budowa nowego). Po zakończeniu opisanych prac do wykonania pozostanie jeszcze modernizacja skrzyżowań torów z drogami kołowymi w poziomie szyn oraz urządzeń srk i teletechnicznych. Realizacja projektu ma potrwać według aktualnych doniesień prasowych do marca 2013 r.

009 Zwiezle o Wezle 4 04

Stacja Szymany w trakcie przebudowy. (Szymany, 28.08.2012)

Czarne wizje. 25 września 2012 r. na łamach „Rynku Kolejowego” został opublikowany artykuł 4 tys. km linii do likwidacji – czyli „restrukturyzacja” w wykonaniu PLK? (cz. 1), pochodzący z bloga Roberta Wyszyńskiego. Autor poruszył w nim kwestię planów likwidacji linii kolejowych w Polsce, opierając się o rezultaty opracowania wykonywanego na zlecenie spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przez firmę McKinsey&Company. Uzyskane drogą nieoficjalną informacje (których prawdziwość PKP PLK S.A. częściowo podważyła jeszcze tego samego dnia) stwarzają ogólne wrażenie, że linie kolejowe, których utrzymanie nie leży w interesie narodowego zarządcy infrastruktury, kwalifikują się albo do fizycznej rozbiórki (lista nr 1), albo do przekazania władzom samorządowym (lista nr 2). W przypadku węzła Wielbark w pierwszej („bardziej zagrożonej”) grupie znalazła się tylko łącznica nr 733 Suchy Las – Wielbark Las, która, jak dobrze wiemy, i tak fizycznie już nie istnieje. Linie kolejowe nr 35 Ostrołęka – Szczytno i nr 225 Nidzica – Wielbark figurują na drugiej liście, a zatem są proponowane do „usamorządowienia”. Pytanie, czy podobne rozwiązanie na dzień dzisiejszy byłoby w ogóle wykonalne. Artykuł pana Wyszyńskiego wzbudził mieszane uczucia: z jednej strony w zbyt emocjonalny sposób odniósł się do dość niepewnych, a momentami po prostu niewiarygodnych danych, które jak dotąd krążyły co najwyżej w tak zwanych „kuluarach”, lecz z drugiej strony wyraźnie sprowokował PKP PLK S.A. wespół zespół z Ministerstwem Infrastruktury do zajęcia stanowiska w sprawie docelowego ukształtowania sieci kolejowej w Polsce, zwłaszcza zaś niedoinwestowanych przez dziesiątki lat kolei regionalnych. Należy przy tym pamiętać, że takich rozważań nie da się prowadzić ogólnikowo, bez uwzględnienia lokalnych uwarunkowań, które są charakterystyczne dla każdej linii z osobna.

4 tys. km linii do likwidacji – czyli „restrukturyzacja” w wykonaniu PLK? (cz. 1) – czytaj.

4 tys. km linii do likwidacji – czyli „restrukturyzacja” w wykonaniu PLK? (cz. 2) – czytaj.

PLK dementuje: Nie planujemy rozbiórki linii kolejowych – czytaj.

Massel: Długość sieci zarządzanej przez PLK wyniesie 14-15 tys. km – czytaj.

009 Zwiezle o Wezle 4 07

Stacja Wielbark jak na dłoni. Jaka będzie przyszłość węzła? (Wielbark, 2003)

Andrzej Massel o linii nr 35. Dnia 1 października 2012 r. wiceminister infrastruktury, podsekretarz stanu ds. transportu kolejowego Andrzej Massel odwiedził Olsztyn, a ponadto zwizytował modernizowany (rewitalizowany) z wykorzystaniem środków unijnych (RPO) odcinek linii kolejowych nr 219 oraz nr 35 Olsztyn Główny – Szczytno – Szymany, mający zapewnić szybkie połączenie Olsztyna z lotniskiem w Szymanach. W wywiadzie dla „Radia Olsztyn” (nagranie) wiceminister podkreślił, że należy wspomagać inwestycje integrujące transport kolejowy z lotniczym. Jednocześnie pan Andrzej Massel potwierdził racjonalność modernizacji linii 35 na całej jej długości, a zatem i na terenie województwa mazowieckiego, co mogłoby zaspokoić potrzeby przewozowe północnego Mazowsza i stanowiłoby handicap dla Przasnyskiej Strefy Ekonomicznej i rozbudowywanej ostrołęckiej elektrowni (przewozy biomasy). Niestety powyższe słowa, stanowiące pierwszy ważny głos w sprawie przyszłości trasy Ostrołęka – Szczytno i sugerujące możliwość jej remontu, straciły na wydźwięku wraz ze „wstrzymaniem” przez Grupę Energa S.A. rozpoczętej już praktycznie inwestycji, czyli budowy Elektrowni Ostrołęka C. Więcej informacji na ten trudny temat – dalej.

009 Zwiezle o Wezle 4 09

Według wiceministra infrastruktury Andrzeja Massela powrót pociągów na mazowiecki odcinek linii 35 Ostrołęka – Szczytno jest w przyszłości możliwy. (Jastrząbka, 19.09.2009)

SM42 wokół Ostrołęki. 8 września 2012 r. na odcinku linii kolejowej nr 35 z Ostrołęki do Grabowa pojawił się kolejny w ostatnim czasie specjalny pociąg pasażerski. W odróżnieniu jednak od poprzednich, tym razem nie był to wózek osobowy PKP PLK S.A., lecz klasyczny skład, zestawiony z zielonej lokomotywy spalinowej SM42-067 (PKP Intercity S.A., Zakład Centralny) oraz trzech przedziałowych wagonów klasy drugiej serii 111A. Przejazd szlakiem Ostrołęka – Grabowo – Ostrołęka stanowił część jednodniowej wycieczki miłośników kolei na trasie z Białegostoku przez Łomżę, Grabowo, Goworki, Ostrów Mazowiecką i Małkinię ponownie do Białegostoku, zorganizowanej przez niestrudzonych w tej dziedzinie kolegów Krzysztofa Waszkiewicza i Ziemowita Czerskiego, wspomaganych przez dobrze znającego lokalne uwarunkowania kolegę Krzysztofa Koryckiego. Uczestnikom imprezy zdecydowanie sprzyjała pogoda, umożliwiająca wykonywanie ciekawych zdjęć i przyjemne delektowanie się mazowieckimi krajobrazami przez otwarte okna wagonu. Pociąg TSS nr 116007 relacji Łomża – Grabowo odszedł ze stacji Ostrołęka o 14:45 (z niemalże godzinnym opóźnieniem), by po trwającym kilkanaście minut postoju fotograficznym na narwiańskim moście, o 15:20 zameldować się w Grabowie. Tutaj nastąpiła zmiana czoła składu, pasażerowie mogli zaś odebrać zamówione wcześniej zestawy obiadowe. W drogę powrotną pociąg specjalny, już jako TSS nr 116008 relacji Grabowo – Goworki, wyruszył o 16:00 i – minąwszy przelotem stację w Ostrołęce o 16:20 – skierował się do Goworek przy ostrołęckiej elektrowni. Taka nietypowa trasa, dosyć subtelnie okrążająca miasto Ostrołęka od trzech stron: zachodniej, południowej i wschodniej, mogła nawet wzbudzić skojarzenia z koleją podmiejską… Żarty na bok, faktem jest natomiast wyraźnie odczuwalny niedosyt hobbystów wynikający z tego, że trudno byłoby dziś pojechać linią nr 35 dalej na północ. O tym, że bardzo wiele osób ciągle marzy o takiej imprezie, nikogo właściwie nie trzeba już przekonywać…

Służbowy rozkład jazdy pociągu TSS 116006/7 Łomża – Grabowo – pobierz.

Służbowy rozkład jazdy pociągu TSS 116008/9 Grabowo – Goworki – pobierz.

009 Zwiezle o Wezle 4 12

Pociąg specjalny TSS nr 116007 relacji Łomża – Grabowo z lokomotywą SM42-067 na czele pokonuje trójprzęsłowy most kratowy na rzece Narew. (Grabowo, 08.09.2012)

Stacja Zabiele Wielkie odżyła. Działalność pasjonatów z Towarzystwa Dróg Żelaznych, ukierunkowana na promocję walorów turystycznych nieczynnej linii kolejowej nr 35, z dnia na dzień nabiera coraz większego rozmachu. Członkowie stowarzyszenia przystąpili do akcji odchwaszczania odcinka z Zabiela Wielkiego do Jastrząbki, tak aby umożliwić na nim ruch lekkich drezyn ręcznych i motorowych. Trzeba przyznać, że efekty tej ciężkiej – biorąc pod uwagę stopień zarośnięcia linii – pracy są coraz lepiej widoczne. Trwają również czynności związane z poprawą stanu technicznego dworca w Zabielu Wielkim, który wraz z obiektami w Jastrząbce i Parciakach stanowi żywe dziedzictwo architektury oraz historii kurpiowskiej kolei. Co ważne, w ramach swojej pożytecznej misji Towarzystwo Dróg Żelaznych nawiązało współpracę z innymi grupami pasjonatów, między innymi z Bractwem Drezynowym oraz Kurpiowską Organizacją Turystyczną. Stwarza to szansę na organizację imprez o znacznie szerszym spektrum, aniżeli tylko kolejowym. Przedsmak takich możliwości otrzymaliśmy już w weekend 22 oraz 23 września, kiedy to trzy wspomniane zrzeszenia wspólnymi siłami przeprowadziły prekursorską w tejże okolicy imprezę pod hasłem „Drezyną przez historię”. Przez całe dwa dni wszyscy chętni mogli odbywać bezpłatne przejażdżki drezyną motorową z „doczepą” na szlaku od stacji Zabiele Wielkie do okolic wsi Adamczycha, a ponadto ogrzać ręce przy ognisku, obejrzeć wystawę kolejowych eksponatów, a nawet posłuchać ciekawych historycznych opowieści. Chociaż ze względu na nieszczególnie sprzyjającą aurę nie dało się planowo zrealizować wszystkich elementów programu, to i tak ponad wszelką wątpliwość inicjatywę należy uznać za sukces organizatorów oraz zachętę do dalszej pracy. Frekwencja grubo przerosła najśmielsze oczekiwania, a na torach w Zabielu Wielkim po raz pierwszy od dawien dawna szyny zaczęły lśnić. Niestety, poważną przeszkodą w podjętych działaniach mogą okazać się kradzieże nawierzchni kolejowej: ostatnio między Zabielem a Jastrząbką pojawiła się nowa. Pozostaje nadzieja, że lokalne władze i służby porządkowe zwrócą baczną uwagę na ten problem i pomogą w jego wyeliminowaniu. Tymczasem Towarzystwo Dróg Żelaznych ma w planach oczyszczenie odcinka z Grabowa do Zabiela Wielkiego przez Nową Wieś Kościelną, co pozwoliłoby otworzyć przysłowiowe „okno na świat”, a być może stałoby się nawet przyczynkiem do uruchomienia pierwszego od lat pociągu.

009 Zwiezle o Wezle 4 14

Impreza „Drezyną przez historię” okazała się sukcesem. (Zabiele Wielkie, 22-23.09.2012)

Rowerem z Olsztyna do Napiwody. Niedawno, w materiale pt. „Pociąg Tannenberg”, opisywałem wyprawę drezyną ręczną na linii kolejowej nr 225 z Nidzicy do Wielbarka, jaka odbyła się dnia 5 maja bieżącego roku. Wspomniałem wówczas o ogólnych walorach Mazur Południowych, w tym także o dostępności bardzo ciekawych szlaków rowerowych. Jednym z nich jest „Gościniec Niborski”, stanowiący fragment średniowiecznego traktu handlowego łączącego Królewiec z Warszawą, wiodący z Olsztyna przez Bartąg do przesmyku pomiędzy jeziorami Łańskim oraz Plusznym, a stamtąd przez Ząbie i Kurki do Napiwody. Ta piękna, urozmaicona i bardzo interesująca pod względem historycznym trasa mogłaby stanowić jedną z atrakcji wspomagających turystyczne wykorzystanie nieczynnej dziś linii kolejowej nr 225, tym bardziej, że coraz częściej spotykamy inicjatywy bazujące właśnie na integracji transportu kolejowego z rowerowym: przykładem była tu przeprowadzona 14 lipca 2012 r. impreza kolejowa z udziałem cyklistów w Bartoszycach (relacja). Ażeby naocznie przekonać się o atutach „Gościńca Niborskiego”, 25 sierpnia w towarzystwie mojego brata (Andrzeja) wyruszyłem w rowerową podróż z Olsztyna do Napiwody, za dokładny cel obierając rzecz jasna nieczynny od jesieni 1999 roku tamtejszy przystanek kolejowy. Po drodze kilka razy zbaczaliśmy z zasadniczej trasy, odwiedzając między innymi urokliwą osadę Rybaczówka, skrytą nad Jeziorem Łańskim. Mimo złej początkowo pogody i miejscami trudnej jazdy na grząskim piasku, po około 4 godzinach wysiłku mogliśmy usiąść i odpocząć na napiwodzkim peronie. Według przyjętego wcześniej planu mieliśmy następnie udać się do Nidzicy i wrócić do Olsztyna pociągiem, ostatecznie zdecydowaliśmy się jednak na powrót o własnych siłach, do czego szczególnie nakłaniała nas stopniowo poprawiająca się aura. Podążając tym razem już wyłącznie drogami asfaltowymi, przez Jabłonkę, Zgniłochę, Butryny, Bartążek i Bartąg osiągnęliśmy Olsztyn przed godziną 18-tą, zatrzymując się na dłużej nad jeziorami: Omulew i Bartąg. Łącznie przebyliśmy tego dnia 110 km i choć pod koniec było ciężko, to jednak ból zdecydowanie ustąpił satysfakcji z wykonanej z naddatkiem misji. Udało się udowodnić, że zupełnie realne jest przeprowadzenie atrakcyjnych wypraw „kolej i rower” z przesiadkami w Napiwodzie. Pociąg specjalny relacji Olsztyn – Napiwoda – Olsztyn mógłby na przykład zawieźć do Napiwody jedną grupę rowerzystów, a drugą – podążającą z Olsztyna – stamtąd odebrać. Obie grupy spotkałyby się gdzieś w połowie „Gościńca Niborskiego” na wspólnym ognisku. Można z czystym sumieniem stwierdzić, że warunki dla turystyki rowerowej przy linii nr 225 istnieją, a w odwodzie pozostają i inne atrakcje: kajaki, polowania, wędkarstwo, grzybobrania, czy wędrówki. Wszystko zaś w mocno wyczuwalnych oparach tajemniczych opowieści: o skarbie Samsonowa, o skarbie Złotych Gór oraz o czymś, czego mogło pilnować nieuchwytne komando Goldberg. W tych okolicach nie można się nudzić i dobrze byłoby dojechać tu kiedyś turystycznym pociągiem. A może już w przyszłym roku?

Zapis GPS trasy Bartąg – Ząbie – Kurki – Napiwoda – Jabłonka – Butryny: plik kml*.

Zapis GPS trasy Butryny – Bartąg – Olsztyn: plik kml*.

*) pliki typu .kml są kompatybilne z oprogramowaniem Google Earth.

009 Zwiezle o Wezle 4 17

Bracia Dąbrowscy odpoczywają na przystanku PKP w Napiwodzie. (Napiwoda, 25.08.2012)

Udana akcja Policji na linii nr 225. W trzecim wydaniu „Zwięźle o węźle” była mowa o godnej dużej pochwały interwencji stróżów prawa z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciw Mieniu z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie, w której efekcie ujęto sprawców kradzieży elementów nawierzchni na nieczynnej linii kolejowej w okolicach Dźwierzut oraz współpracującego z nimi pasera. Wyraziłem wtedy nadzieję, że podobny los spotka złodziei grasujących na torach dawnej mijanki Wielbark Las. Nie przeliczyłem się! W sierpniu ktoś poinformował policjantów o trwającym tamże w najlepsze demontażu mienia PKP PLK S.A., co pozwoliło na zatrzymanie trzech osób, a także kupców skradzionych elementów. Zakład Linii Kolejowych w Olsztynie ocenił straty spowodowane tą kradzieżą na 53 tysiące złotych. Ciesząc się z aktywności policji w zakresie przeciwdziałania podobnej przestępczości należy jednocześnie ubolewać, że mimo wszystko nie udało się trochę wcześniej uchronić linii 225 przed dewastacją. Obecnie uruchamianych jest coraz więcej pociągów dla miłośników kolei, które kursują także po zamkniętych liniach kolejowych. Pojawiały się już pytania o przejazd przepiękną trasą z Nidzicy do Wielbarka. Można więc przypuszczać, że gdyby nie działania społecznego elementu, impreza tego typu po prostu musiałaby się odbyć.

009 Zwiezle o Wezle 4 18

Efekty działalności złodziei na mijance Wielbark Las. (Wielbark Las, 28.08.2012)

Czerwone światło dla ostrołęckiej elektrowni. Ta porażająca wiadomość zaskoczyła chyba całą ostrołęcką społeczność. W komunikacie prasowym z 17 września 2012 r. Grupa Energa S.A., przekazała informację o czasowym wstrzymaniu („zamrożeniu”) przez zarząd spółki prac przygotowawczych do budowy bloku węglowego o mocy 1000 MW w Ostrołęce, czyli nowej Elektrowni Ostrołęka C. Za powód decyzji wskazuje się „trudności z uzyskaniem finansowania w formule Project Finance”, a ponadto „niekorzystną sytuację na rynku firm budowlanych” (treść notatki). Przypomnijmy, że na dawny Zespół Elektrowni Ostrołęka, działający obecnie pod nazwą Elektrownia Ostrołęka S.A. i należący do Grupy Energa S.A., składają się dwa zakłady: elektrociepłownia Ostrołęka A z 1956 r. (moc elektryczna 75 MW, moc cieplna 367 MW) i elektrownia Ostrołęka B z 1972 r. (trzy bloki o mocach: 221, 200, 226 MW), oba opalane węglem kamiennym i częściowo – biomasą. Więcej na temat historii zakładu można przeczytać na stronie internetowej Elektrowni Ostrołęka (wydruk pdf). Już w najbliższych latach planuje się wyłączenie Elektrociepłowni Ostrołęka A oraz zastąpienie jej zespołem wykorzystującym parę wodną pochodzącą z Elektrowni Ostrołęka B (zakłada się moc cieplną zespołu rzędu 190 MW; szczegóły). Nic to jednak w porównaniu z budową Elektrowni Ostrołęka C, która posiadałaby moc 1000 MW (jako paliwo: węgiel z biomasą), stabilizując zaopatrzenie w prąd całej północno – wschodniej Polski i stając się elementem mostu energetycznego Polska – Litwa. Niestety zamiary te, związane – co wcześniej często podkreślano – z bezpieczeństwem energetycznym nie tylko regionu, lecz całego naszego państwa – nagle zostały zarzucone, a co gorsza – sprowadzone do rangi wyłącznie lokalnego interesu. Zarząd grupy uzależnił wznowienie prac od znalezienia partnera dla realizacji inwestycji lub od poprawy uwarunkowań rynkowych. Szkoda tylko, że roboty, niepoważnie nazwane w oświadczeniu „pracami przygotowawczymi”, to w praktyce zakończone już lub trwające inwestycje, między innymi związane z modernizacją lub rozbudową infrastruktury mieszkaniowej, hotelowej, drogowej i rzecz jasna kolejowej (linia nr 29 Tłuszcz – Ostrołęka oraz linia nr 34 Ostrołęka – Małkinia). Na potrzeby nowej elektrowni wykarczowano ponad 80 ha lasu i wykonano mikroniwelację terenu. Można śmiało powiedzieć, że tak społeczność, jak i gospodarka miasta uwierzyły w Ostrołękę C i zaczęły opierać na niej swoje działania. Była to też szansa dla kopalni węgla w Bogdance na uzyskanie stałego, stabilnego odbiorcy. Trudno więc dziwić się, że kontrowersyjna decyzja Energi wywołała prawdziwe „trzęsienie ziemi”. Burzliwa dyskusja na temat polskiej polityki energetycznej rozgorzała m. in. na sali sejmowej 24 października (stenogram obrad – strony od 171 do 190). Deklaracje polityków opcji rządzącej wywołują dość jednoznaczne wrażenie, że przekazywana mediom informacja o „zamrożeniu” prac jest tylko mydleniem oczu i w praktyce odstępuje się od tego projektu. Dalsze rozpoznanie i ocenę sprawy pozostawiam Czytelnikom. Warto natomiast podkreślić, że zawirowania dotyczące przyszłości Elektrowni Ostrołęka mogą odbić się negatywnie na losach linii nr 35 Ostrołęka – Szczytno, dla której szans na rewitalizację mazowieckiego odcinka wypatrywano właśnie w kontekście ekspansji elektrowni oraz transportu biomasy. Teraz okazuje się, że nawet kluczowa dla Ostrołęki linia nr 29 może mieć problem.

Posłowie obradują na temat Elektrowni Ostrołęka C (od godz. 11:52) – oglądaj.

Sprawa Elektrowni Ostrołęka C w programie „Bliżej” Jana Pospieszalskiego – oglądaj.

009 Zwiezle o Wezle 4 23

Teren pod budowę Elektrowni Ostrołęka C. Wcześniej był tu las. (Ostrołęka, 08.09.2012)

Źródła: Bractwo Drezynowe, Elektrownia Ostrołęka S.A., Energa Elektrownie Ostrołęka S.A., Gazeta Olsztyńska, Gazeta.plKurek Mazurski, PKP PLK S.A.Radio Olsztyn, Rynek Kolejowy, Sejm RP, Wrota Warmii i Mazur (Regionalny Portal Informacyjny)

Opublikowano Zwięźle o węźle | Dodaj komentarz

Zwięźle o Węźle (3)

Kolejowe Euro Spoko. 17 czerwca bieżącego roku na stacji kolejowej w Ostrołęce trzeci raz z rzędu odbył się Festyn Dworcowy (program). Przed rokiem imprezę tę zorganizowano w ramach ogólnopolskich Dni Techniki Kolejowej (relacja znalazła się na niniejszej stronie), tym razem jej głównym motywem stały się rozgrywane w Polsce i na Ukrainie Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO 2012. Do turnieju nawiązywała też nazwa festynu: „Kolejowe Euro Spoko”. Zgromadzeni uczestnicy tradycyjnie mieli szansę odwiedzenia kilku jednostek taboru kolejowego, a ponadto przejażdżki wózkiem osobowym WOA-29 spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A na odcinku linii kolejowej nr 35 Ostrołęka – Szczytno do stacji Grabowo. Podobnie jak przed rokiem, znowu na jeden dzień odżył na tej trasie ruch pasażerski… Nie zabrakło i innych atrakcji, a wieczorem wszyscy kibice mogli wspólnie obejrzeć na telebimie mecz Portugalia – Holandia, zakończony wynikiem 2:1 i dwiema bramkami wielkiego CR7. Dotychczasowe powodzenie festynu pozwala oczekiwać, że na stałe zagości on w kalendarzu ostrołęckich wydarzeń kulturalnych. Niezależnie od tego prawdopodobnie już 8 września do stacji Grabowo dotrze kolejny pociąg pasażerski, tym razem z miłośnikami kolei. Według planów na dzień dzisiejszy ma on być zestawiony z lokomotywy SM42 i trzech „dwójek”.

Pociąg specjalny wokół Ostrołęki (8 września 2012 roku): informacje

008 Zwiezle o Wezle 3 02

Ubiegły rok: wózek osobowy WOA-29 w ramach Dni Techniki Kolejowej pokonuje szlak Grabowo – Ostrołęka. W tym roku było podobnie. (Grabowo, 19.06.2011)

Likwidacja ostrołęckiej wagonowni? Wiele wskazuje na to, że rozpoczął się niestety kolejny etap marginalizacji ostrołęckiego węzła kolejowego. Mazowiecko – Podlaski Zakład PKP Cargo S.A. podjął decyzję o wygaszeniu działalności, a następnie zamknięciu i likwidacji Specjalistycznego Warsztatu Napraw Okresowych Wagonów Towarowych w Ostrołęce. Dla 60 zatrudnionych w nim osób oznacza to utratę pracy w miejscu zamieszkania i konieczność przekwalifikowania się bądź też codzienne dojazdy do innych miast (m. in. do Warszawy). Od 1 czerwca wagonownia nie przyjmuje dalszych zleceń, a ostatnim zadaniem pracującej załogi jest zakończenie trwających napraw. Część personelu podobno wysłano już na urlopy. Spółka PKP Cargo S.A. podjętą decyzję motywuje koniecznością zoptymalizowania kosztów ponoszonych w swej działalności, co oznacza zmniejszenie liczby funkcjonujących punktów utrzymania taboru połączone z poprawą efektywności pracy pozostałych. Strategia ta jest w swoim założeniu jak najbardziej słuszna, szyta na miarę naszych czasów. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego uderza akurat w mniejsze miasto, pogłębiając i tak wyraźne dysproporcje gospodarcze i społeczne pomiędzy „lepszym” i „gorszym” Mazowszem? Dlaczego likwidacji podlega właśnie wagonownia ostrołęcka, pomimo faktu, że przewidywany jest duży wzrost przewozów towarowych zarówno do elektrowni Ostrołęka, jak i do zakładów celulozowych Stora Enso Poland? Dlaczego wreszcie kończy się działalność zakładu cieszącego się ogólnie bardzo dobrą opinią i gwarantującego wysoki poziom prowadzonych napraw? Te oraz inne pytania paląco domagają się odpowiedzi. Próbują uzyskać je między innymi lokalne media oraz politycy różnych opcji, którzy aktywnie włączyli się w działania dążące do wyjaśnienia, a może i zmiany niekorzystnej dla całego regionu decyzji. Czy aby jednak nie za późno?!

008 Zwiezle o Wezle 3 03

Chociaż na stacji Ostrołęka wagonów towarowych zapewne nie będzie brakowało, to los tutejszej wagonowi rysuje się w czarnych barwach. (Ostrołęka, 19.06.2011)

Pociąg do turystyki – ciąg dalszy. Dnia 20 lutego przedstawiciele Towarzystwa Dróg Żelaznych na roboczym spotkaniu z władzami powiatu ostrołęckiego oraz zainteresowanych gmin (Baranowo, Goworowo, Rzekuń, Olszewo – Borki, Troszyn) omawiali plany dotyczące turystycznego wykorzystania linii kolejowej nr 35 Ostrołęka – Szczytno, a także zagrożeń, które mogą utrudnić realizację tego przedsięwzięcia. Szczególny niepokój wzbudza aktualny status pięknych i zabytkowych dworców kolejowych z okresu II Rzeczypospolitej (Zabiele Wielkie, Jastrząbka), którym grozi rozbiórka. Warto zauważyć, że coraz śmielej pojawiające się głosy na temat ewentualnej rewitalizacji linii kolejowej nr 35 mogą wytworzyć korzystny klimat również dla promocji inicjatyw turystycznych. Ważne, aby wszystkie strony widzące korzyść w ożywieniu trasy mówiły jednym, wspólnym i możliwie głośnym językiem.

008 Zwiezle o Wezle 3 04

Zabytkowy dworzec w Jastrząbce. (Jastrząbka, 19.09.2009)

Trwa remont w ramach RPO. Trwają prace związane z modernizacją/rewitalizacją linii kolejowej nr 219 na odcinku Olsztyn Główny – Szczytno i linii kolejowej nr 35 na odcinku Szymany – Szczytno. Przypomnijmy, że w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007 – 2013 prowadzi je włoskie przedsiębiorstwo Salcef Construzioni Edili E Ferroviarie S.P.A. S.A. Oddział w Polsce. 21 grudnia, po zakończeniu jesiennego etapu inwestycji, kolejowy ruch pasażerski pomiędzy Olsztynem a Szczytnem został na czas zimy przywrócony. Sezonowa przerwa na budowie nie przeszkodziła w realizowaniu innych stron procesu inwestycyjnego, z których nader istotne było rozstrzygnięcie przetargu na nadzór inwestorski. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom, to nie zespół spółek grupy Mott MacDonald, ale francuska firma Safege Oddział w Polsce okazała się jego zwycięzcą. Umowa z PKP PLK S.A. (szczegóły) została podpisana 26 stycznia. Pozostaje mieć nadzieję, że włosko – francuski duet zadba o odpowiednią jakość i tempo wykonanych prac, które po ponownym wprowadzeniu autobusowej komunikacji zastępczej na fragmencie linii nr 219 od 7 maja zostały wznowione. Warto też coraz dokładniej wsłuchiwać się w głosy dotyczące planu rewitalizacji linii kolejowej nr 35 Ostrołęka – Szczytno na jej mazowieckim odcinku. Kolejne wiarygodne źródła potwierdzają wzrastające zainteresowanie takim rozwiązaniem, szczególnie w kontekście transportu biomasy z portów Trójmiasta do Ostrołęki.

008 Zwiezle o Wezle 3 08

Maszyny drogowe w trakcie „snu zimowego” na stacji Szczytno. (28.12.2011)

Lotnisko Szymany w pigułce. Nie byłoby modernizacji/rewitalizacji linii kolejowej nr 35 na odcinku Szymany – Szczytno oraz linii nr 219 na odcinku Olsztyn Główny – Szczytno, gdyby nie planowane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007 – 2013 uruchomienie regionalnego portu lotniczego w Szymanach. O ile jednak prace związane z poprawą stanu technicznego infrastruktury kolejowej powolutku posuwają się naprzód, to priorytetowa kwestia lotniska non stop napotyka na coraz to nowe problemy. Przypomnijmy, że wykorzystywany przez 51 lat jako wojskowy obiekt w Szymanach został udostępniony dla ruchu cywilnego w 1996 roku. W użytek przejęła go wówczas powołana do życia 16 stycznia 1996 roku spółka Porty Lotnicze „Mazury – Szczytno” Sp. z o.o. Czerwiec przyniósł pierwszy fracht cywilny: w Szymanach wylądował należący do PLL LOT samolot ATR-72. W latach 1998 – 2004 wykonano tu łącznie 3 414 operacji lotniczych, przewożąc przy tym 11 002 pasażerów. W 2001 roku lotnisko zostało uznane za przejście graniczne, co umożliwiło wykonywanie startów oraz lądowań w ruchu międzynarodowym, w roku 2002 Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało je Agencji Mienia Wojskowego, a rok później armia ostatecznie opuściła obiekt. 2 grudnia 2005 roku lotnisko wprowadzono do Rejestru Lotnisk Cywilnych (nr 59, lotnisko cywilne użytku publicznego, kod referencyjny 3C), ale narastające w międzyczasie problemy finansowe oraz organizacyjne spółki Porty Lotnicze „Mazury – Szczytno” Sp. z o.o. spowodowały zawieszenie ruchu lotniczego. Nie pomogło podpisanie 31 października 2006 r. ze zgłaszającą roszczenia Agencją Mienia Wojskowego nowej pięcioletniej umowy dzierżawy, co miało ułatwić dofinansowanie ze strony samorządu województwa. Lotów pasażerskich nie wznowiono, a o lotnisku zrobiło się w tamtym okresie głośno z zupełnie innych powodów. Sprawy zaczęły iść jakby lepiej w latach 2007 i 2008, gdy na budowę portu lotniczego zapisano 37,5 mln euro środków unijnych w Regionalnym Programie Operacyjnym Warmia i Mazury 2007 – 2012, a dogorywająca spółka Porty Lotnicze „Mazury – Szczytno” Sp. z o.o. wstąpiła do grupy European Business Partners Sp. z o.o., która stała się jej głównym udziałowcem (61,03%) i miała być gwarantem stabilizacji sytuacji lotniska oraz pomyślnej realizacji procesu inwestycyjnego w ramach RPO. W 2009 roku zmieniono nazwę spółki na Port Lotniczy Mazury Sp. z o.o. Kolejny przełom nastąpił 23 kwietnia 2010 roku: lotnisko trafiło z rąk Agencji Mienia Wojskowego w ręce samorządu województwa. Ponieważ jednak według samorządowców działalność grupy EBP nie spełniła pokładanych w niej nadziei i stwarzała wizję utraty dofinansowania z Unii Europejskiej, we wrześniu 2011 roku Sejmik Województwa Warmińsko – Mazurskiego podjął oczekiwaną uchwałę o powołaniu nowego samorządowego zarządcy lotniska, któremu została nadana nazwa Warmia i Mazury Sp. z o.o. Zastąpienie spółki Port Lotniczy Mazury Sp. z o.o. nie jest jednak łatwe, ponieważ grupa EPB nie ma ochoty opuścić terenu Szyman, tłumacząc to poczynionymi już inwestycjami. Sprawa między zwaśnionymi stronami znajduje się obecnie na sądowej wokandzie. Tymczasem doszło do dziwnej sytuacji, w której jeden z podmiotów zarządza Szymanami w terenie, a drugi pracuje nad przygotowaniem dokumentacji mającej umożliwić uzyskanie decyzji środowiskowej do końca roku 2012 (problemem jest lokalizacja lotniska w Szymanach na obszarze chronionym Natura 2000) i wystąpienie o pozwolenie na budowę. Szkoda tylko, że na skutek opisywanych zawirowań prawno – organizacyjnych najwięcej traci samo lotnisko, które chociażby w marcu padło ofiarą kradzieży okablowania systemu oświetleniowego pasa startowego o wartości 60 tys. zł. Nie kończą się też dyskusje na temat fundamentalny: zasadności położenia regionalnego portu lotniczego w Szymanach. Choć sprawa jest już od dawna ustalona, to zdania na ten temat ciągle są podzielone. Jeśli chodzi o moje, to liczę po prostu na to, że osiągnięty efekt ostatecznie obroni się sam.

Zbiór informacji na temat lotniska w Szymanach: Kampania Instytutu Ekonomicznego

O Szymanach w miesięczniku „Debata”: część 1, część 2

008 Zwiezle o Wezle 3 09

Lotnisko Szymany na ortofotomapie (www.geoportal.gov.pl, dost. 08.07.2012)

Złodzieje mienia kolejowego ujęci. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciw Mieniu z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie zatrzymali trzech mieszkańców Dźwierzut, którzy demontowali na nieczynnej linii kolejowej i sprzedawali na złom elementy nawierzchni, głównie najłatwiejsze do pozyskania złączki. Wraz ze złodziejaszkami „wpadł” również właściciel skupu złomu, który bez skrępowania przyjmował od nich lewy towar. Teraz wszystkim osobom zamieszanym w niecny proceder grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Winszując Stróżom Prawa udanej interwencji chcę też prosić, aby nie ustawali Oni w analogicznych działaniach prewencyjnych. Na dzień dzisiejszy to chyba najskuteczniejsza droga do ukrócenia uciążliwych kradzieży torów takich, jak choćby opisywana tu już kilka razy demolka toru szlakowego linii nr 225 na dawnej mijance Wielbark Las…

008 Zwiezle o Wezle 3 10

Kradzież na dawnej mijance Wielbark Las. (Wielbark Las, 05.05.2012)

Bardziej żartem, czy może jednak serio? W tygodniku „Wolna Droga” z dnia 3 lutego 2012 roku pojawił się tekst dotyczący nowego systemu informacji pasażerskiej na stacjach Warszawskiego Węzła Kolejowego (Warszawa Wschodnia, Warszawa Zachodnia, Warszawa Wola). Artykuł opisujący wdrażaną technologię wzbogacono ilustracjami przedstawiającymi projektowany układ graficzny tablic informacyjnych LCD. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie rozkoszna relacja, pojawiająca się na przykładowym wyświetlaczu. Oto bowiem wskazuje on o godzinie 15:23 opóźniony o 20 minut odjazd pociągu osobowego spółki Koleje Mazowieckie nr 12122 do Pisza przez Ostrołękę i Wielbark, wyruszającego z toru 7 przy peronie 5! Mało tego, kilkanaście minut po nim z toru 9 odjechać ma równie interesujący TLK nr 5114 do Łupkowa przez Radom! Autorom artykułu składam gorące podziękowania za pamięć o linii kolejowej nr 35 z Ostrołęki do Szczytna, wierząc jednocześnie, że materiał okaże się proroczy i będąca dziś tylko przykładem treść tablic informacyjnych za jakiś czas stanie się po prostu rzeczywistością. I mojej wiary w powyższe wcale nie umniejsza fakt, że obecnie ani na Wschodniej, ani na Zachodniej, ani nawet na Woli (a od niedawna: Warszawa Zachodnia – peron 8) raczej nie znajdziemy peronu 5 położonego przy torach nr 7 i 9…

008 Zwiezle o Wezle 3 11

Ach, gdyby to była prawda… (Wolna Droga, 03.02.2012)

Źródła: Gazeta Olsztyńska, Kurier Ostrołęcki, Moja Ostrołęka, PKP PLK S.A., Przewozy Regionalne, Safege, Tygodnik Ostrołęcki, Wolna Droga

Opublikowano Zwięźle o węźle | 1 komentarz

Pociąg „Tannenberg”

Jak zwykle, zbliżając się do stacji kolejowej Nidzica, przez okno jednego z wagonów pociągu TLK „Ukiel” relacji Olsztyn Główny – Warszawa Wschodnia z sentymentem przyglądałem się biegnącemu równolegle do naszego torowi linii nr 225 Nidzica – Wielbark. Tym razem jednak szczególnie skwapliwie wyłapywałem widoczne gdzieniegdzie ślady przetartej rdzy, niezbicie świadczące o tym, że jakiś lekki pojazd szynowy niedawno tamtędy przejechał. Ba, doskonale nawet wiedziałem, cóż to było! Ledwie dzień wcześniej miałem przecież okazję sunąć po tym właśnie torze na pokładzie niewielkiej zabytkowej drezyny ręcznej, należącej do WMTMK Olsztyn, otoczony niezawodną paczką zapaleńców, którym w ogóle niestraszne pokonywanie przeszkód w postaci brakujących szyn oraz gęstych zarośli. Ochrzciliśmy nasz osobliwy pociąg (choć fachowiec wolałby pewnie użyć tutaj określenia „pojazd pomocniczy”) nazwą „Tannenberg”, na wspomnienie bitwy, która w roku 1914 odcisnęła wyraźne piętno na okolicy, stając się w Prusach Wschodnich podwaliną kultu zwycięskiego feldmarszałka Paula von Hindenburga, a zarazem ważną częścią intrygującej legendy generała rosyjskiego Aleksandra Samsonowa i ukrytej kasy jego pokonanej armii. Mazury Południowe: ciekawa historia, tajemnice, mity. Do tego cudowna przyroda. Gdyby jeszcze wróciła tu kolej…

007 Pociag Tannenberg 01

Drezyna ręczna Warmińsko – Mazurskiego Towarzystwa Miłośników Kolei jako pociąg drez 01 „Tannenberg” relacji Nidzica – Wielbark. (Przeździęk Wielki, 05.05.2012)

Formalności

Z prośbą o zezwolenie na okolicznościowy przejazd drezyną turystyczną po linii kolejowej nr 225 wystąpiliśmy do jej zarządcy – tj. spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. – w piątek 13 kwietnia. Już siedem dni później Zakład Linii Kolejowych w Olsztynie udzielił pozytywnej odpowiedzi, a szczegóły zostały omówione z Sekcjami Eksploatacji w Działdowie i Olsztynie. Dzięki uprzejmości biorącego udział w przejażdżce kolegi Mariana Juraka, prezesa Oddziału Warmińsko – Mazurskiego PTTK w Olsztynie, który zgodził się poprowadzić swoim autem przyczepkę z drezyną, w sobotni poranek 5 maja mogliśmy sprawnie przewieźć szynowy wehikuł z Olsztyna do Nidzicy. Tam pozostało jedynie ustalić z Dyżurnym Ruchu zasady zajęcia i zwolnienia szlaku. Trzeba przyznać, że pociąg „Tannenberg” potraktowano bardzo poważnie. Dyżurny uwzględnił drezynę ręczną w dokumentacji ruchowej PKP PLK, nadając jej numer „drez 01”, a załodze wystawiając z systemu SERWO rozkaz pisemny „O” nr 70, nakazujący zmniejszyć prędkość oraz zachować szczególną ostrożność na przejazdach, gdzie zlikwidowano znaki B-20 „Stop”. Zostaliśmy też pouczeni o konieczności zgłoszenia zdjęcia drezyny z toru po zakończeniu jazdy. Załatwiwszy formalności ustawiliśmy pojazd na torze nr 5 przy peronie 1 (w ubiegłym roku drezyna Bractwa Drezynowego korzystała z toru nr 3), a na jego poręczach zawisła symboliczna tablica kierunkowa z relacją i nazwą „pociągu”. O 8:52 telefonicznie oznajmiliśmy Dyżurnemu Ruchu z nastawni „Nd” gotowość do drogi, aby po minucie wyruszyć na podany nam sygnał zastępczy, przy opuszczonych szlabanach na dwóch skrzyżowaniach kat. A z ulicami Działdowską i Olsztyńską, a następnie podążać do Wielbarka zgodnie z przygotowanym wcześniej służbowym rozkładem jazdy.

007 Pociag Tannenberg 02

„Młodzi i gniewni” w miejscu, gdzie tor do Wielbarka odchodzi od linii kolejowej z Działdowa do Olsztyna Głównego. Od lewej: Daniel, Kuba i Krzysiek. (Nidzica, 05.05.2012)

Przed obiadem…

Pokonawszy pierwszy lekki kryzys, wynikający z niedostatecznego roztrenowania mięśni, weszliśmy w bardzo dobry, równy rytm i szybko okazało się, że proponowane w służbowym rozkładzie jazdy czasy oszacowane zostały z dużym naddatkiem. Wykorzystując sprzyjające nam ukształtowanie trasy („z górki”, pochylenie do 10,1‰) już o 9:28 doturlaliśmy się do Napiwody, ucinając tam sobie miłą i ciekawą pogawędkę z okoliczną ludnością, z tęsknotą wspominającą lepsze chwile linii nr 225, a także z nutką nadziei czekającą na przywrócenie ruchu pasażerskiego za sprawą koncernu Swedwood (w relacji Mława – Wielbark). Szkoda, że złodziejskie wyczyny na dawnej mijance Wielbark Las (o czym będzie jeszcze tu mowa) utrudniają rozważanie tej i innych możliwości. Nie studząc jednak optymizmu miejscowych pożegnaliśmy się z Nimi serdecznie i o 9:52 znowu wprawiliśmy w ruch niecodzienny pociąg „Tannenberg”. Rozpoczęła się widowiskowa i mozolna zarazem wspinaczka na wzniesienie, którego długość wynosi 2150 m, a pochylenie podłużne od 9,3 do 10,7‰. Trzeba przyznać, że pierwszy raz na naszych twarzach pojawiły się kropelki potu. Nagrodą za włożony spory wysiłek był postój fotograficzny (jakoś nie przepadam za określeniem „fotostop”) na dawnej wojskowej mijance Bartoszki, połączony ze zwiedzaniem ruin nastawni, a później efektowny zjazd w stronę przystanku osobowego Muszaki przy pochyleniu podłużnym nawet 11,4‰, podczas którego perfekcyjnie przygotowana drezyna (oczywiście podziękowania dla naszej klubowej „złotej rączki” – Arka Kozłowskiego) sunęła zupełnie samodzielnie, odciążając nas jeszcze na dobrych kilka minut od jakiegokolwiek wysiłku. Muszaki… Dawniej były stacją obsługującą pobliski poligon: ładowano i rozładowywano eszelony i transportery. Na trzech torach przyjmowano i wyprawiano pociągi, a dwa tory boczne, dwa wyciągowe i trzy rampy służyły do prowadzenia prac ładunkowych. Na stacji funkcjonowała oczywiście sygnalizacja kształtowa. To, jak i wiele innych zagadnień związanych z dziejami tutejszej kolei, przyjdzie na pewno czas rozwinąć, póki co wróćmy jednak do naszej wyprawy. Po trwającej od 11:06 do 11:20 przerwie rozpoczęliśmy ostatni przed obiadem etap podróży, znacznie łatwiejszy od poprzedniego ze względu na brak ciężkich podjazdów. Tylko na moment zatrzymaliśmy się jeszcze w miejscu, gdzie w trakcie drugiej wojny światowej wybudowano kolejną (po Bartoszkach) wojskową mijankę – to znaczy na wysokości wsi Jagarzewo – a dalej już bez zbędnego marudzenia, jadąc równym tempem, osiągnęliśmy przystanek Puchałowo. Tam, w cieniu sędziwych drzew i urokliwego dworca z czerwonej cegły, znajdującego się niestety w coraz bardziej urągającej mu kondycji technicznej, urządziliśmy sobie grilla. Ach, jakże pachniały i smakowały przyrządzone na świeżym powietrzu kiełbaski! Zważywszy na fakt, że wszyscy byliśmy trochę zmęczeni, kulinarne doznania mnożyły się razy dwa.

007 Pociag Tannenberg 03

Grunt to się dobrze ustawić. Marian, Krzysiek oraz Daniel ciężko pracują, a autor niniejszej strony z uśmiechem na twarzy pozuje do zdjęcia. (Jagarzewo, 05.05.2012, fot. J. Pichola)

… i po obiedzie

Tak… gdy człowiek najedzony i zadowolony, od razu sił przybywa. Mogliśmy kontynuować podróż i dokładnie o godzinie 13:41 udaliśmy się w dalszą drogę. Jazda stała się trudniejsza ze względu na wysoką, płożącą się po szynach trawę. Żaden problem, zważywszy na fakt, że mieliśmy w zanadrzu olbrzymią rezerwę czasową. Do przystanku osobowego w Przeździęku Wielkim dotarliśmy o 14:42. Przyjemnie grzejące popołudniowe słońce na tle błękitnego nieba, po którym tu i ówdzie przesuwały się białe obłoki, z premedytacją zachęcało nas do jeszcze jednej sjesty. Okej, niech i tak się stanie! Dopiero po półgodzinnym odpoczynku podciągnęliśmy drezynę do skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 604 Nidzica – Wielbark (w km 35,191). Stamtąd większa część załogi udała się na krótką acz treściwą wycieczkę do znajdującego się nieopodal pomnika generała Samsonowa, dowódcy armii „Narew”, rozbitej dokumentnie w trakcie bitwy pod Tannenbergiem roku 1914 przez wojska niemieckie pod dowództwem generała Paula von Hindenburga. W rolę oprowadzającego wcieliła się osoba najbardziej do tego predestynowana – Marian Jurak, rzecz jasna. Po zakończeniu tej żywej lekcji historii do pokonania pozostał nam już tylko fragment do Wielbarka, niecałe 10 km. Była godzina 15:55, ciągle znacznie wyprzedzaliśmy rozkład jazdy. Czy to możliwe, żeby aż tak sprawnie wszystko nam poszło?! Niestety, nie. Już wkrótce okazało się, że spore ubytki nawierzchni w okolicach niegdysiejszej mijanki Wielbark Las, a mianowicie rozmontowane rozjazdy i fragmenty toru, a także liczne drzewka i krzewy, nie przepuszczą nas bez walki. Rozpoczęła się prawdziwa harówka. W pocie czoła pokonywaliśmy ledwie metr po metrze, gdzieniegdzie przenosząc drezynę lub przetaczając ją po prowizorycznych konstrukcjach, tworzonych z leżących luzem podrozjazdnic, innym razem przepychając przez skasowane doraźnie chaszcze. Ostatecznie, czując też przebyte wcześniej 40 km, na stacji w Wielbarku (a dokładniej, według obecnej klasyfikacji PLK – na ładowni z przystankiem osobowym) zameldowaliśmy się o 18:35, przebycie ostatnich 7 km zajęło nam więc circa 2 godziny i 40 minut! Mocno zmęczeni, ale także szczęśliwi, z satysfakcją zgłosiliśmy dyżurnemu ruchu na stacji Nidzica zdjęcie pojazdu z toru o godzinie 19:00, co do minuty zgodnie z założonym rozkładem jazdy. Pozostało chwilkę odpocząć, wymienić się gorącymi wrażeniami, a potem załadować drezynę na przyczepę. Mimo zmęczenia dość sprawnie poradziliśmy sobie z tym zadaniem, ale nie był to koniec przygód. Kiedy nadszedł czas pożegnań (część uczestników wracała do Lidzbarka Welskiego, część do Olsztyna), stwierdziłem z przerażeniem, że nie mam przy sobie, ani w plecaku, żółtej teczki. Wieźliśmy ją na drezynie: w środku schowane były rozkłady jazdy oraz rzecz najważniejsza: nasz rozkaz pisemny „O” nr 70, wspaniała pamiątka. Chcąc nie chcąc, należało wykonać jeszcze szybki przemarsz w kierunku mijanki Wielbark Las, gdzie teczkę widziano ostatni raz. Szczęśliwie znalazła się tuż za mostem na Omulwi, szczędząc nam dłuższej wędrówki. Z czystym sumieniem ruszyliśmy do domów, delektując się widokiem opadających wokół mgieł, szczególnie pod Jedwabnem.

007 Pociag Tannenberg 04

Pomnik generała Samsonowa koło Wielbarka. (Karolinka, 05.05.2012, fot. J. Pichola)

Refleksje

5 maja 2012 roku okazał się dobrym dniem dla drogi żelaznej Nidzica – Wielbark, a dla  nas stanowił doskonałe zwieńczenie długiej majówki, przysłowiową „wisienkę na torcie”. Po raz kolejny można było utwierdzić się w przekonaniu, że linia nr 225 ma potencjał turystyczny! Pisałem o tym już w zeszłym roku, po wyprawie z Bractwem Drezynowym, teraz wypada jedynie powtórzyć te słowa, a w przyszłości następnymi imprezami, choćby i tak drobnego kalibru, stale je podkreślać. Trzeba wspominać ważną dla losów pierwszej wojny światowej bitwę pod Tannenbergiem i legendę skarbu armii Samsonowa (a nóż widelec ktoś jednak go odnajdzie), polowania Hermana Göringa i Ericha Kocha w lasach na północ od Napiwody (polecam film „Król Olch” Volkera Schlöndorffa z 1996 roku), działające u schyłku drugiej wojny światowej tajne komando „Goldberg”, a także budzące grozę dzieje wsi pochłoniętych przez budowany poligon w Muszakach. Warto uwydatniać walory krajobrazowe okolic, ich potencjał rekreacyjny (szlaki kajakowe rzek Omulew i Sawica oraz szlaki rowerowe, w tym „Gościniec Niborski”), wędkarski, czy też łowiecki. Należy wreszcie mówić o linii kolejowej, która od 1900 aż do 1999 roku pozwalała wygodnie dotrzeć w te strony pociągiem. Dzisiaj, pomimo wspomnianych atutów, jej przyszłość nie jest wyraźna. Kradzieże nawierzchni pod Wielbarkiem utrudniają podjęcie inicjatyw bardziej ambitnych, aniżeli pojedyncze przejazdy drezynami. To okropne, że złodzieje, wykorzystujący znieczulicę społeczną, w lekkomyślny sposób przyczyniają się do prowincjonalizacji otoczenia i zabierają mu perspektywy. Któż wie, gdyby nie oni, być może już dziś między Nidzicą a Wielbarkiem słychać byłoby czasem syrenę lokomotywy, ciągnącej wagony towarowe. Stało się na wskroś inaczej…

007 Pociag Tannenberg 05

Pamiątkowa fotografia w cieniu drzew na przystanku Puchałowo. Od lewej: Daniel, Krzysiek, Kuba, Zuzia i Marian. (Puchałowo, 05.05.2012)

Dokumentacja: Służbowy Rozkład Jazdy, rozkaz pisemny „O” nr 70, tablica kierunkowa

Rzeczywisty czas jazdy: st. Nidzica 8:53, p.o. Napiwoda 9:28/9:52, p.o. Muszaki 11:06/11:20, p.o. Puchałowo 12:16/13:41, p.o. Przeździęk Wielki 14:42/15:15, przejazd kolejowy w km 35,191 15:25/15:55, l.p.o. Wielbark 18:35. Zwolnienie szlaku o 19:00.

Podziękowania i apel: bardzo dziękuję wspaniałym Uczestnikom wyprawy za świetną atmosferę i niesłabnący zapał, szczególnie przy pokonywaniu stromych wzniesień, kładącej się na szyny trawy, a wreszcie rozmontowanej mijanki Wielbark Las. Po raz kolejny ukłony również w stronę Zakładu Linii Kolejowych w Olsztynie, który jak zwykle życzliwe podszedł do pomysłu WMTMK Olsztyn. Wszystkie osoby odwiedzające niniejszą stronę zachęcam do dzielenia się własnymi spostrzeżeniami na tematy tu poruszane. Apeluję także do jednostek oraz środowisk związanych z turystyką na Mazurach Południowych, by z zaangażowaniem włączały się w rozwijanie rekreacji kolejowej. WMTMK Olsztyn jest otwarte na współpracę, a wspólnymi siłami można zdziałać wiele, chociażby na pięknych liniach nr 35 i 225.

Opublikowano Aktualności | 5 Komentarzy

Zwięźle o Węźle (2)

Remont w ramach RPO rozpoczęty! 26 września bieżącego roku, z chwilą przekazania placu budowy, rozpoczęła się wreszcie od dawna oczekiwana rewitalizacja linii kolejowej nr 35 na odcinku z Szyman do Szczytna, finansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007 – 2013, prowadzona przez włoski koncern Salcef Construzioni Edili E Ferroviarie S.P.A. S.A. Oddział w Polsce oraz tymczasowo nadzorowana przez Oddział Centrum Realizacji Inwestycji w Gdańsku (docelowo powinny zająć się tym spółki z grupy Mott MacDonald). Wykonane jak dotąd czynności obejmowały mechaniczne oczyszczanie tłucznia od km 90,370 do km 85,230, trwające od 29 listopada do 6 grudnia, oraz rozbiórki na stacji Szymany. Wraz z pociągiem roboczym na linii nr 35 pojawiała się też ciekawa niemiecka lokomotywa manewrowa serii MaK G 1100 BB. Ze względu na konieczność przeniesienia oczyszczarki na szlak z Olsztyna Głównego do Marcinkowa (linia nr 219) dalsze prace między Szymanami a Szczytnem zostały przełożone na pierwszą połowę 2012 roku. Zakładany termin zakończenia całej rewitalizacji to 1 maja. Szczegóły postaram się przedstawić w osobnym materiale.

006 Zwiezle o Wezle 2 01

Mechaniczne oczyszczanie tłucznia na szlaku kolejowym z Szyman do Szczytna. (Szczytno, 30.11.2011, fot. bastard)

Dawna mijanka Wielbark Las bez przejezdności. Dnia 10 września bieżącego roku skierowałem do Zakładu Linii Kolejowych w Olsztynie zapytanie o techniczną możliwość organizacji kameralnego przejazdu wózkiem motorowym serii WM15 (lub innym) na trasie z Olsztyna Głównego przez Szczytno, Wielbark do Nidzicy i z powrotem. Mimo tradycyjnie pozytywnego nastawienia pracowników olsztyńskiego IZ, z którymi miałem przyjemność rozmawiać w tej sprawie, otrzymana 20 września odpowiedź dopuszczała taką możliwość jedynie pod warunkiem wykonania przez organizatora (tj. mnie) odpowiednich prac celem przywrócenie przejezdności linii. W związku z faktem, że niemal równocześnie ujawniła się inicjatywa Bractwa Drezynowego, które zamierzało pokonać linię nr 225 Nidzica – Wielbark swoją lekką spalinową drezyną turystyczną, przygotowanie ewentualnej podróży wózkiem motorowym PKP PLK S.A. odłożyłem na przyszłość i przyłączyłem się do stołecznej ekipy. Wycieczka odbyła się 24 września, a podczas niej wyszło na jaw, że w istocie kilka ubytków w torze głównym zasadniczym dawnej mijanki Wielbark Las (szczególnie zdekompletowane rozjazdy) uniemożliwia prowadzenie ruchu pociągów. Jest to frustrujące tym bardziej, że na długich odcinkach linii nr 225, ułożonych na solidnych podkładach strunobetonowych typu INBK-3, INBK-4 czy INBK-7, stan toru można określić jako zupełnie przyzwoity. Pozostaje mieć nadzieję, że znajdzie się jakiś sposób na wykonanie naprawy potrzebnej do odzyskania przejezdności trasy. Jej zakres nie byłby na dzień dzisiejszy jeszcze zbyt duży, przykładowo wybrakowane rozjazdy wystarczyłoby zastąpić zwykłymi wstawkami prostymi.

006 Zwiezle o Wezle 2 02

Wybrakowany rozjazd krzyżowy na dawnej mijance Wielbark Las. (Wielbark Las, 24.09.2011)

Swedwood na razie bez pociągów. Kiedy 15 czerwca bieżącego roku w ramach jazdy promocyjnej odcinek linii kolejowej nr 35 ze Szczytna do Wielbarka i z powrotem przebył autobus szynowy SA106-009, mało kto wyrażał wątpliwości, że już niebawem pojadą tędy pociągi towarowe do zakładu drzewnego Swedwood Poland Sp. z o.o. Oddział w Wielbarku. Ba, przecież właśnie w tym celu firma własnym kapitałem wsparła naprawę odtworzeniową przedmiotowej trasy. Niestety, jak to często bywa, na drodze do odtrąbionego już sukcesu pojawiły się nowe przeszkody. Chociaż od 1 lipca trasa Wielbark – Szczytno utrzymywana jest w normalnym trybie, to jednak nieuwzględnienie jej w rocznym rozkładzie jazdy PKP PLK S.A. spowodowało – o czym donoszą media – podwyższenie opłat za dostęp do linii, jaką musi wnieść zainteresowany przewoźnik, w tym przypadku spółka PKP Cargo S.A. Oczywiście w konsekwencji przełożyło się to na wzrost ostatecznej ceny usługi, której nie był w stanie zaakceptować koncern Swedwood. Kłopoty pojawiły się również w zakresie ustalenia masy zaplanowanych przewozów oraz deficytu odpowiedniego taboru (wagony do transportu dłużycy). Zaangażowane w projekt strony wyrażają nadzieję, że wpisanie linii nr 35 do rozkładu jazdy na lata 2011/2012 i zakończenie prac modernizacyjnych w ramach RPO, realizowanych obecnie na odcinku z Szyman do Szczytna, umożliwi długo oczekiwane wznowienie kolejowego ruchu towarowego do stacji Wielbark i odciążenie okolicznych dróg. Jeszcze bardziej skomplikowana wydaje się natomiast tematyka ewentualnej reaktywacji przewozów pasażerskich: zarówno samorządowa spółka Przewozy Regionalne Sp. z o.o., jak i prywatna Arriva RP Sp. z o.o. oczekują – całkiem słusznie – finansowania za deficytową działalność w ramach służby publicznej, co wymaga przekonania Urzędu Marszałkowskiego. Podobno koncern Swedwood Poland Sp. z o.o. zastanawiał się nawet nad samodzielnym uruchomieniem połączenia, ale tu stoi na przeszkodzie niespełnienie formalnych wymagań, obowiązujących każdego przewoźnika kolejowego. Wygląda więc na to, że na szynobusy do Szczytna i Olsztyna mieszkańcy Wielbarka i okolic jeszcze trochę poczekają…

006 Zwiezle o Wezle 2 03

Tablica informacyjna obwieszająca znaczny wkład firmy Swedwood Poland Sp. z o.o. Oddział w Wielbarku w remont mostu kolejowego na rzece Czarka w km 75,414 linii nr 35 Ostrołęka – Szczytno. (Kołodziejowy Grąd, 25.09.2011)

Pociąg do turystyki? W pierwszym odcinku „Zwięźle o Węźle” (z dnia 17 września 2011) pojawiła się krótka notatka dotycząca tzw. ruchomego muzeum kolejnictwa, które miałoby funkcjonować na odcinku Parciaki – Chorzele. Od tamtego czasu kilka założeń zdążyło ulec zmianie, a dosyć szczegółowa wizja projektu została opisana w „Tygodniku Ostrołęckim” (artykuł „Pociąg do Turystyki” z dnia 20 września 2011, autorstwa Piotra Ossowskiego). Pomysłodawcami inicjatywy są Członkowie oraz Członkinie Towarzystwa Dróg Żelaznych, stowarzyszenia założonego i kierowanego przez kolegę Piotra Gajkowskiego, związanego do niedawna z Mławską Koleją Wąskotorową, a do rozmów na temat jej realizacji włączyli się także: starosta ostrołęcki, prezydent Miasta Ostrołęka, pracownicy Muzeum Kolejnictwa oraz przedstawiciele zarządzającej linią nr 35 spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. (IZ Siedlce). Kluczowym elementem całej idei jest utworzenie w Ostrołęce oddziału stołecznego muzeum, który znalazłby swą siedzibę w niszczejącej lokomotywowni. Byłby prezentowany tam zabytkowy tabor oraz wystawy historyczne, niewykluczona jest ponadto reaktywacja zaplecza techniczno – remontowego w celu przywrócenie nieczynnych lokomotyw do życia. W ten sposób nieco bardziej realna stałaby się wizja uruchomienia składów turystycznych do Jastrząbki, a w sprzyjających okolicznościach – nawet do Chorzel, gdzie turyści mieliby możliwość przesiadki do szynobusów kursujących w stronę Wielbarka, Szczytna i Olsztyna. Co więcej, rozbudowany produkt turystyczny obejmowałby również rekreację drezynową na odcinku Grabowo – Jastrząbka (tu zakłada się współpracę z Bractwem Drezynowym), połączoną z ekspozycją zabytkowych dworców w Zabielu Wielkim i Jastrząbce. Jest jednak jedno duże „ale” – co ze stanem technicznym linii na odcinku Ostrołęka – Chorzele, który, wbrew opiniom opublikowanym w „Tygodniku Ostrołęckim”, jest bardzo zły, praktycznie uniemożliwiając prowadzenie ruchu pociągów, bądź w najlepszym wypadku do maksimum ograniczając jego prędkość? Czy w przypadku przejęcia infrastruktury lokalne władze będą w stanie przywrócić jej kondycję wymaganą do wznowienia regularnych kursów? Nad tymi oraz innymi wątpliwościami należałoby się pochylić, biorąc pod rozwagę wszelkie możliwe konsekwencje. Nie zmienia to faktu, że Autorom i Uczestnikom projektu życzę powodzenia, a lekturę „Pociągu do turystyki” z „Tygodnika Ostrołęckiego” gorąco polecam!

006 Zwiezle o Wezle 2 04

Zabytkowe pociągi, drezyny i rowery szynowe mogłyby dowozić turystów między innymi do dworca w Zabielu Wielkim… (Zabiele Wielkie, 19.09.2009)

Wizja przewozów nowej generacji? Widmo likwidacji, jakie do niedawna roztaczało się nad linią nr 35 Ostrołęka – Szczytno, ostatnimi czasy nieco jakby przygasło (ale absolutnie nie przeminęło!) Procedurę likwidacyjną zablokowano dzięki działaniom na rzecz rozwoju turystyki kolejowej w okolicy, ale najbardziej cieszy to, że pojawiają się również informacje na temat coraz większego zainteresowania przedmiotową trasą w kontekście ewentualnych przewozów towarowych „nowej generacji” na Mazowszu. Obecnie istnieją dwa potencjalne źródła takich frachtów. Pierwszym z nich jest Elektrownia Ostrołęka, w której planuje się budowę nowego bloku (C) o mocy 1000 MW, z paliwem stanowiącym mieszankę węgla kamiennego oraz biopaliwa. Oddanie bloku do eksploatacji miałoby nastąpić na przełomie 2016 i 2017 roku, a na linii nr 35 w bardzo optymistycznej wersji pojawiłyby się kursujące od i do portów Trójmiasta składy z biomasą. Drugie z omawianych źródeł to specjalna strefa gospodarcza w Chorzelach, stanowiąca podstrefę Przasnyskiej Strefy Gospodarczej. Chociaż brzmi to dość niewiarygodnie, miejscowe władze interesują się budową bocznicy od linii nr 35 do odległych o około 4 km zabudowań Chorzel, co wprowadziłoby transport kolejowy do bezpośredniego otoczenia miasta. Podobno powstały już nawet pierwsze szkice przebiegu toru bocznicowego, a w sprawę zaangażował się również narodowy zarządca infrastruktury, spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Hmm, oczekujmy zatem z nutką nadziei tej chwili, gdy choć jedna z dwóch przytoczonych pogłosek uzyska status bardziej oficjalny…

006 Zwiezle o Wezle 2 05

Makieta planowanego bloku energetycznego „C” w Elektrowni Ostrołęka. (źródło: elektrowniaostroleka.pl)

Kilka słów o stronie. Pragnę poinformować, że kolejne zbiory notatek „Zwięźle o Węźle” będą ukazywały się mniej więcej co pół roku, tj. pod koniec czerwca i grudnia. Taka formuła powinna wystarczyć do nadążenia za wydarzeniami dotyczącymi okolicznej kolei, a wszelkie wiadomości wyższej rangi będą potraktowane jako oddzielne artykuły. Ponadto dzisiejsza aktualizacja wprowadza na stronie nowy dział „Dokumentacja”. Dzięki wielkiej uprzejmości znanego dobrze z Forum WMTMK Olsztyn „bastarda” znajdziecie tam, w ramach prezentu gwiazdkowego, aż trzy nieznane dotąd szerzej plany schematyczne: mijanki w Piwnicach, posterunku odgałęźnego Suchy Las oraz mijanki Wielbark Las. Oprócz nich zamieszczony został także biuletyn informacyjny na temat incydentu na stacji Parciaki w dniu 15 stycznia 1983 oraz skan artykułu o przystanku osobowym w Korpelach. Miłej lektury!

Wesołych Świąt i do siego roku! Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam, Drodzy Czytelnicy i przyjaciele węzła Wielbark, abyście spędzili je w przemiłej rodzinnej atmosferze, przy blasku choinkowych lampek, nutach polskich kolęd oraz białym, skrzącym puchu za oknem. A na Nowy Rok 2012 życzę zdrowia oraz spełnienia marzeń, bo w tych życzeniach zawiera się chyba wszystko. W szczególności chciałbym jednak życzyć Wam (i sobie też), by ten Nowy Rok 2012 był pomyślny dla dróg żelaznych węzła Wielbark. Aby ze Szczytna do Wielbarka wreszcie pojechały długo oczekiwane pociągi towarowe, a dla innych pobliskich dróg żelaznych pojawiło się światełko w tunelu, będące z dnia na dzień coraz bardziej wyraźne. No i żeby wszyscy sympatycy linii nr 35, 225 i 733 łączyli się we wspólnych znojach, niezłomnie dążąc do poprawy perspektyw ulubionych szlaków.

006 Zwiezle o Wezle 2 06

Źródła: bastard (dziękuję za informacje oraz udostępnienie zdjęcia), Bractwo Drezynowe (dziękuję za udostępnienie zdjęcia), Elektrownia Ostrołęka, Forum WMTMK Olsztyn, Kurek Mazurski, PKP PLK S.A., Rynek Kolejowy, Tygodnik Ostrołęcki

Opublikowano Zwięźle o węźle | Dodaj komentarz